67 LAT TEMU POLSKI SZTANDAR ZAŁOPOTAŁ NAD RUINAMI OPACTWA
BENEDYKTYNÓW NA MONTE CASSINO
Przed południem o godz 10.20 w dniu 18 maja 1944 roku, patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich z porucznikiem Gurbielem na czele zatknął swój proporzec pułkowy na ruinach opactwa św. Benedykta na Monte Cassino. Padła pierwsza linia umocnień niemieckich zagradzająca drogę nr 6 wiodącą do Rzymu.
SZANOWNY INTERNAUTO !!!!! PRZYJRZYJ SIĘ UWAŻNIE !!!!!
TAK WYGLĄDAJĄ PŁYTY NAGROBNE POLSKICH ŻOŁNIERZY NA CMENTARZU MONTE CASSINO W DWA LATA PO PIERWSZYM ETAPIE KOMPLEKSOWEGO REMONTU JAKI WYKONANO NA ZLECENIE RADY OCHRONY PAMIĘCI WALK I MĘCZEŃSTWA.
Zdjęcia dzięki uprzejmości dr. historii Pana Włodzimierza Mikulicza z Łapina k/Kolbud pow.Gdańsk, wykonane na Polskim Cmentarzu Wojennym Monte Cassino w dniu 21.04.2011
05 maja 2011
Poniżej przesłane z Włoch najświeższe zdjęcia, wykonane w kwietniu bieżącego roku, dokumentujące OGROM STARAŃ I WYSIŁKÓW Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w temacie REMONT POLSKIEGO CMENTARZA WOJENNEGO NA MONTE CASSINO.
Jak widać na załączonych fotkach, I-szy etap prac remontowych mamy za sobą ---- to znaczy jeszcze przed sobą ponieważ gołym okiem można zauważyć że trzeba będzie go powtórzyć. Płyty nagrobne po rocznicowym liftingu z 2009 r uległy dalszej degradacji. Napisów na płytach już wcale nie widać.
Panowie z Rady - życzę miłego samopoczucia. Nie wykręcicie się. Zainteresowanych odsyłam do 1 i 2 części (na tym jeszcze nie koniec) artykułu Krzysztofa Piotrowskiego opisującego całą REMONTOWĄ FARSĘ
a szanownych internautów ZAPEWNIAM że jeszcze nie raz przyjdzie polskiemu podatnikowi zapłacić za odnowienie płyt cmentarnych. Wszak Rada mówi o 2 etapach remontu ale Ministerstwo zapowiada ich 4. O tym że sporą część robót ( schody, chodniki, murki oporowe między tarasami, mur bazowy okalający płaskorzeźbę Orła Białego) wykonali Włosi (ich metoda konserwacji jak na złość zdała egzamin) ze stron internetowych Rady i Ministerstwa też się nie dowiesz szanowny internauto - bo i po co. Porównajcie proszę na zdjęciach stan chodników i schodów - Włosi robili to w okresie do 15 marca 2009 - ze stanem płyt nagrobnych odnawianych na zlecenie Rady w terminie między 15 marca a 18 majem 2009. Na moje skromne wyliczenia, kwota jaką przyjdzie zapłacić za remont przekroczy 4 mln zł a to z tego tylko powodu że pierwszy etap i tak trzeba będzie powtórzyć.
Na koniec jak zwykle słówko o zaczarowanej NIEMOCY w podpisywaniu umowy z Republika Włoską o kompleksowej opiece nad wszystkimi nekropoliami wojennymi we Włoszech. Według zapewnień MKiDN drobne szczegóły których czepiała się strona włoska miały zostać uzgodnione do końca marca 2011. Mamy maj 2011 a umowy jak nie było tak nie ma. Nie udało się wcisnąć dodatkowego zapisu o włoskim obowiązku opieki nad pomnikami a ostatnio dobrze poinformowane źródła okołoministerialne (chyba w formie żartu) zaczęły przebąkiwać coś o wyraźnym braku czasu strony włoskiej na podpisanie umowy z powodu ....... przygotowań do wojny z Kadafim ??? Sam się zastanawiam - jakie to szczęście musieli mieć Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi że udało im się takie umowy podpisać. No cóż biednemu zawsze wiatr w oczy a nam , a nam głupim, wg. urzędników, wystarczy byle bzdura żeby zrobić wodę z mózgu.
Pozdrawiam
Jacek Krasnodębski
Styczeń 2009. Po środku fotografii biały pas chodnika oraz murki oporowe między tarasami wyremontowane przez Włochów.
Kwiecień 2009. Włoskie zabezpieczenia w trakcie remontu podstawy-bazy pod płaskorzeźbą Orła Białego
17.04.2011 Stan płyt nagrobnych po remoncie w 2009
17.04.2011 Stan płyt nagrobnych po remoncie w 2009
17.04.2011 Stan płyt nagrobnych po remoncie w 2009
17.04.2011 Stan płyt nagrobnych po remoncie w 2009 . Płyty nagrobne ulegają dalszej korozji w odróżnieniu od chodnika i schodów które remontowali Włosi
Już po wspaniałych, w okazałej oprawie odnowionego cmentarza, uroczystościach 65 rocznicy montecassińskiej bitwy. Dopisali weterani oraz licznie przybyli Polacy z kraju i z zagranicy. Jeszcze mam przed oczyma ten podniosły i spajający, nas Polaków za granicą, nastrój. Już, już wydawało się że wszystkie zabiegi mające na celu pełną renowację tej nekropolii zostaną dopięte na ostatni guzik. Serce rwało się aby dopisać szczęśliwe zakończenie batalii o Polski Cmentarz na Monte Cassino. W planie miałem napisanie nowego wstępu do niniejszej strony, ale coś mnie tknęło. Odczekałem. I oto efekt moich oczekiwań - następny artykuł Krzysztofa Piotrowskiego i Danuty Wojtaszczyk którzy na miejscu we Włoszech śledzą przebieg wydarzeń wokół cmentarza. Już pierwsze słowa artykułu "Powrót Niepamięci" sprowadziły mnie na ziemię, na polską ziemię - " Upływający od uroczystości 65. Rocznicy bitwy o Monte Cassino miesiąc ukazał po raz kolejny powrót wcześniejszego nieładu i braku stałej opieki konserwatorskiej na polskim cmentarzu wojennym na Monte Cassino." Nic dodać, nic ująć. Wstęp do strony jest nadal aktualny. Pozostawiam go bez zmian, a Ciebie internauto proszę abyś zapoznał się z najnowszymi doniesieniami z Włoch.
18 maja 2009 roku zbliża się wielkimi krokami. Przez media przewala się dyskusja o konieczności szybkiego remontu i konserwacji Polskiego Cmentarza Na Monte Cassino. Każda ze stron ma swoje zdanie. Nie miejsce tu aby roztrząsać argumenty każdej z nich. Nie chcę podejrzewać nikogo o działanie w złej wierze ale jeśli sprawy dalej będą podążać w obecnym kierunku to czarno widzę 65 obchody tej majowej uroczystości.
Opłakany stan płyt nagrobnych ilustrują poniższe zdjęcia, przesłane do portali internetowych i gazet przez kolegów z Włoch . Czy tak powinny wyglądać miejsca wiecznego spoczynku polskich bohaterów? Czy znowu jedynym adresatem który wspomoże renowację cmentarza tak jak w latach 60-tych ma być zagraniczna Polonia? Czy wyrazem opieki naszego państwa nad tą nekropolią ma być kosmetyka przed rocznicowymi obchodami i to tylko po to aby obecni na obchodach oficjele ładnie wyglądali w świetle kamer i aparatów fotograficznych?
Jan Lechoń pisał że nocą pękną groby i Polacy z bronią ruszą aby zażądać za swoją krew zapłaty. Coś mi się widzi że rzeczywiście pękną ale ze wstydu ...... za nas , za potomnych.
Przez przeszło 40 lat od momentu zakończenia wojny starano się wszelkimi sposobami wymazać a jeśli się już nie dało to pomniejszyć rolę polskiego wysiłku zbrojnego w przełamaniu umocnień linii Gustava i Hitlera. Z dowódców zrobiono zdrajców , z pozostałych żołnierzy - niechciany i niepewny element. Nawet niedawni sojusznicy obrócili się do nich plecami. A przecież to oni byli autorami zwycięstwa które historia ochrzciła mianem jednego z największych w ostatniej wojnie światowej. Los jest przewrotny.
Ostatnio w portalu interia zapytano wprost "Czy senat RP pomoże Monte Cassino?". Oto garść tytułów wypowiedzi jakie przewijały się przez zamieszczone poniżej forum : - "Ta bitwa nikomu nie była potrzebna", "A kogo obchodzi wojna sprzed 65 lat"," Mamy za dużo kasy to zapłacimy", no i rodzynek w całej dyskusji - "Zaorać będzie taniej". Czacha dymi, mózg się lasuje, ręce opadają . Jak sam widzisz internetowy wędrowcze właśnie dla tego uważałem że ta strona powinna powstać. Niech Maki Na Monte Cassino nie będą tylko łzawą sentencją polskiego losu przy kieliszku wódki w czasie rodzinnych spotkań. Niech na całym świecie wiedzą że każdy z nas nosi swoje Monte Cassino w sercu a odnowiony cmentarz niech się stanie tego wyrazem.
Testament Poległych
Nie odeszliśmy od was, by grały fanfary,
Nie potrzebna nam sława w wiecowych wspomnieniach,
Nie polegliśmy po to, by zbawiać świat stary
I by kłamstwo wyrosło na prawdzie cierpienia.
Nie chcemy być tematem kwietnych publikacji,
Ani sporów zażartych cennym argumentem,
I niech nikt się nie waży dochodzić swej racji
Przez to wszystko, co w śmierci żołnierskiej jest święte.
Nie ma różnic klasowych pod darnią zieloną,
Żaden przedział społeczny nas więcej nie dzieli -
Więc szanujcie tę równość. Gdy światła zapłoną
Niech się nikt naszych cieniów dzielić nie ośmieli.
Nie legendą, lecz pracą i powszednim chlebem
Trzeba głodnych nasycić i uczyć ich synów,
Aby złoto pszeniczne szumiało pod niebem,
By więcej było zboża, niż liści wawrzynu.
Budujcie nową Polskę. Szanujcie jej imię.
Trzeba tak ją umocnić wiarą i miłością,
Aby kresu dobiegły wędrówki pielgrzymie,
By nikt snu nie zakłócał popróchniałym kościom.
A gdy dzieci zapomną, że mieszkały w schronach,
Że widziały dni straszne, ponure i krwawe -
Niechaj tylko to jedno pamiętają o nas,
Żeśmy padli za wolność, aby była prawem
Ryszard Kiersnowski
Na koniec tego artykułu chcę poinformować że w podobny sposób jak cmentarz na Monte Cassino pragnę zdokumentować na stronach internetowych wszystkie polskie wojenne cmentarze we Włoszech. Ten w Casamassima ma już swojego opiekuna w osobie koleżanki Żanety Nawrot z Casamassimy. Pozostałe dwa cmentarze, w Loreto i Bolonii, czekają jeszcze na opracowanie. Pozdrawiam wszystkich którym los miejsc chwały polskiego oręża, uświęconych krwią polskiego żołnierza, nie jest obojętny.
Korzystając z okazji pragnę również podziękować Panu Mariuszowi Gąsiorowi , Panu Jackowi Nitkiewiczowi i Panu Przemysławowi Kapturskiemu ze swarzędzkiej grupy rekonstrukcyjnej - za udostępnienie swoich zdjęć z włoskich wojaży które wykorzystałem w galerii - Cmentarz okiem obiektywu . oraz w imiennej liście pochowanych. Oddzielne podziękowania kieruję do mojej córki Magdaleny która jest autorką większości zdjęć żołnierskich mogił, dzięki którym możliwa była weryfikacja danych osobowych żołnierzy poległych i pochowanych na montecassińskim cmentarzu .Dziękuję i pozdrawiam.
Jacek Krasnodębski
Panorama pola bitwy widziana z okien klasztoru. Cmentarz, nad nim wzgórze 593, w prawo od niego Głowa Węża, w tle za nimi Monte Cairo - " jednooki Cyklop". Niżej przykryta zielenią "Dolina Śmierci" z farmą D Onofrio.
Panorama doliny rzeki Rapido ze wzgórza klasztornego.Po lewej Monte Cifalco, po prawej Monte Trochio, w dole miasto Cassino.
Panorama gór wokół Cassino widziana z miejsca z którego wchodził do boju 2 Korpus. Od lewej Wzgórze Kata i wzgórze klasztorne,obok po prawej 593 i Głowa Węża, Cole Maiola i Monte Castellone. Z prawej szczyt Monte Cairo u podnuża którego leży miejscowość Caira.
Czerwonych Maków - nic nie przebije, ale posłuchajcie tego, chwyta za serce.