Acquafondata - 16 maja 2009
Acquafondata - 16 maja 2009 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Piątek, 18 Wrzesień 2009 12:33

Z ogromną przyjemnością zamieszczam poniżej list Pani Ewy Bętlewskiej będący opisem uroczystości która zapoczątkowała majowe obchody 65 rocznicy bitwy o Monte Cassino w dniu 16 maja 2009 r w miejscowości Acquafondata , w miejscu gdzie znajdował się pierwszy, jeszcze polowy cmentarz  na którym chowano żołnierzy 2 Korpusu , poległych w maju 1944 r. List i zdjęcia zamieszczam dzięki uprzejmości Pani Krystyny Jurek na której prośbę Pani Ewa Bętlewska zgodziła się podzielić swoimi wrażeniami oraz fotografiami z tej uroczystości.

........................................................................................................................................................

 

Acquafondata, mała miejscowość w górach, niedaleko Cassino. Część uroczystości związanych z obchodami rocznicy bitwy o Monte Cassino ,odbywa się właśnie w Acquafondata bo właśnie tu znajdował się pierwszy cmentarz poległych polskich żołnierzy.

Maj jest najpiękniejszym miesiącem w roku dla wielu mieszkańców Ziemi jednak dla mnie i mojej przyjaciółki ( również Polki mieszkającej od wielu lat w Acquafondata) maj jest miesiącem wyjątkowym także a raczej przede wszystkim  z innego powodu, mamy bowiem zaszczyt uczestniczyć w corocznych uroczystościach oddających hołd tym, którzy walczyli i polegli na tej ziemi. Dla nas to też spotkanie z Ojczyzną jak zresztą dla wielu Polaków osiadłych w Italii. Są to dni niezapomniane, pełne wzruszeń…..

Gości przybywających na uroczystości do Acquafondata wita przy wjeździe do miasteczka pomnik ku czci poległych polskich żołnierzy. Mały skrawek polskiej ziemi…. Na pomniku napis:” Żołnierzom polskim poległym w 1944 roku za wolność Ich i Naszej Ojczyzny, uczczonych w Acquafondata, miejscu ich pierwszego spoczynku, tym świętym znakiem krzyża”.

65 lat temu też przyszedł tutaj maj, soczysta zieleń, kwiaty, wiosna…..ale czy ktoś to wówczas zauważył? Inne emocje szarpały wtedy polskie serca rzucone przez wojenną zawieruchę tu, na wzgórza wokół klasztoru na Monte Cassino.

Przychodzą mi na myśl słowa piosenki włoskiego artysty, Fabrizio De André pt.”La guerra di Piero”, która porusza właśnie ten temat. Wzruszający i szczery tekst o wojnie,

 „ Ninetta mia,crepare di maggio, ci vuole tanto, troppo coraggio. Ninetta bella, dritto all’inferno avrei preferito andarci d’inverno” (Moja Ninetto, by umierać w maju, trzeba mieć w sobie dużo, zbyt wiele odwagi. Piękna Ninetto, do piekła jednak wolałbym pójść zimą). Tutaj także jak w naszej polskiej pieśni, poległemu w walce szumią nad grobem czerwone maki….”Dormi sepolto in un campo di grano, non é la rosa e non é il tulipano che ti fan veglia dall’ombra dei fossi ma sono mille papaveri rossi” (Śpisz pogrzebany w pszenicznym polu a nad Tobą, w cieniu grobów nie czuwa ani róża ani też tulipan lecz tysiące czerwonych maków).




 

16 maja 2009r. w Acquafondata dopisuje pogoda, dopisują również przybyli na uroczystość goście i miejscowa ludność. Obecni są kombatanci, którzy mimo sędziwego wieku i upału, który o tej porze roku już w Italii dość mocno doskwiera, przybyli w licznym gronie, są także przedstawiciele władz polskich i włoskich, są przedstawiciele wojska m.in. oficerska warta honorowa Wojska Polskiego. Wiele emocji wzbudza wśród obecnych grupa rekonstrukcji historycznej z Polski, ze swoimi „willysami”….Z uwagą słuchamy słów refleksji. Wymienię tylko kilka osób znanych mi osobiście, które zabierają głos. Przemawia m.in. burmistrz Acquafondata-Antonio Di Meo, ksiądz Marian Burniak -od wielu lat duszpasterz Polaków, obecny na prawie każdej uroczystości polonijnej we Włoszech, pani Wanda Romer- Prezes Ogniska Polskiego w Turynie(w tym miejscu nie mogę ominąć też nazwiska inż. Mieczysława Rasieja- zmarłego już niestety Prezesa Ogniska Polskiego w Turynie i całego Związku Polaków we Włoszech. To m.in. dzięki jego staraniom stanął w Acquafondata ten pomnik. Podczas przemówień nie zapomniano przypomnieć tej ważnej dla Polonii Włoskiej postaci).Wśród zgromadzonych jest tez Pani Joanna Heyman-Salvadé –obecna Prezes Związku Polaków we Włoszech. Nie mogło oczywiście zabraknąć naszego miejscowego bohatera, pana Romano Neri, który wsławił się przy wyzwoleniu Acquafondata (koniec 1943r,początek 1944r).On również jako młody chłopak brał udział w kopaniu grobów dla poległych Polaków, przyczynił się też w dużej mierze do powstania polskiego pomnika….

 

 

Przyszedł czas na składanie wieńców. Brzmią narodowe hymny, łopoczą flagi…Przechodzimy a raczej przejeżdżamy na miejsce pierwszego cmentarza wojennego (1944-1946), które znajduje się kilkadziesiąt metrów za miasteczkiem. Po wojnie mieściła się tutaj szkółka leśna, dziś rośnie 60-letni las świerkowy. Przy wejściu na jego teren stoi kapliczka z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Przy okazji jej odsłonięcia, Ognisko Polskie z Turynu ofiarowało mieszkańcom Acquafondata  malowaną kopię obrazu Czarnej Madonny-dar papieża, Jana Pawła II, obraz znajduje się w kościele parafialnym w Acquafondata ,natomiast w kapliczce jest jego kopia.Tutaj również składamy kwiaty, zapalamy znicze…

Uroczystość dobiega końca. Ogromne wzruszenie osładza myśl, że za rok znów większość z nas się tu spotka by oddać cześć naszym poległym bohaterom.

„Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni jej służbie”.

My, zgromadzeni tu obywatele wolnej Polski i zjednoczonej Europy- DZIĘKUJEMY, PAMIĘTAMY I NIE  ZAPOMNIMY !

                                      Ewa Bętlewska z Acquafondata

 

 

Zdjęcia z uroczystości  TUTAJ

 

Zmieniony: Piątek, 18 Wrzesień 2009 14:35