Statystyki
Użytkowników : 1Pozycje : 34
Zasoby : 1
Odsłon : 102071
Obecny na stronie
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość| Cmentarz naszych żołnierzy na Monte Cassino jest w fatalnym stanie |
|
|
|
| Wpisany przez Anna Smolińska |
| Piątek, 13 Luty 2009 10:35 |
|
Zakłada się, że raz w roku - z okazji oficjalnych wizyt przedstawicieli władz i dyplomatycznych delegacji - cmentarz żołnierzy II Korpusu pod Monte Cassino jest doprowadzany do porządku i ładu. To co tam dziś zobaczyłam wywołało jednak we mnie wielki niesmak. 18 maja 1944 r. o świcie został odegrany hejnał mariacki ogłaszający zwycięstwo polskich żołnierzy. W natarciu zginęło prawie tysiąc żołnierzy. W tym samym roku powstał cmentarz polskich żołnierzy poległych w tej bitwie. Spoczywa na nim 1072 żołnierzy Rzeczpospolitej wszystkich narodowości (Polaków, Białorusinów, Ukraińców i Żydów). Co roku właśnie 18 maja odbywają się uroczyste obchody. Mimo deszczu odprawiono dziś mszę, złożono wieńce na grobie generała Andersa. W uroczystości brał udział ambasador RP Jerzy Chmielewski wraz z korpusem dyplomatycznym, przedstawicielami władz miasta Cassino i włoskiej Polonii. Dziennikarka Wiadomości24.pl była obecna na tej uroczystości. Niestety, to co zobaczyłam na Monte Casino jest godne co najmniej ubolewania. Cmentarz z mogiłami naszych żołnierzy znajduje się na szczycie góry (droga prowadzi ok. 8 km, cały czas pod górę). W niedzielny poranek nie było żadnego autobusu, który zawiózłby chętnych na szczyt. Z tego też powodu wiele osób, w tym sporo starszych, weteranów lub ich rodzin, zrezygnowało z uczestnictwa w uroczystości. Na parkingu przylegającym do cmentarza pojawiły się drobne, aczkolwiek istotne dla turysty, problemy. Punkty informacyjne były zamknięte, o toaletach nikt nie pomyślał, służb porządkowych też nie było, a po parkingu kręciło się wielu cwaniaków gotowych „zająć się” zagubionym turystą. Na cmentarzu pierwsze groby są w dobrym stanie, ale te w dalszych szeregach są zapuszczone, brudne, z popękanymi płytami i nieczytelnymi nazwiskami. Przy wielu rosną chwasty, a po bokach leżą rozrzucane, popękane znicze. Cmentarz jest pod bezpośrednią opieką włoskiego Ministerstwa Obrony. Jednak najwidoczniej to miejsce polskiej pamięci narodowej nie wzbudza wielkiego zainteresowania włoskich urzędników. W 2006 roku Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oświadczył: - Jeśli chodzi o stałą opieką nad tym miejscem, to sprawy te zostaną uregulowane po podpisaniu negocjowanej obecnie polsko-włoskiej umowy rządowej o grobach poległych lub zmarłych wskutek wojen (…)], i że “(…)Rada OPWiM przed kilku laty, w porozumieniu z naszym włoskim odpowiednikiem, przeprowadzała generalny remont cmentarza i okolicznych pomników, upamiętniających jednostki II Korpusu, biorące udział w bitwie. Problem z Monte Cassino polega na użyciu przy budowie tego cmentarza bardzo nietrwałego włoskiego kamienia”. W 2007 roku nasze Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło program finansowanych przez resort wycieczek szkolnych do miejsc pamięci narodowej, czyli tzw. wycieczek patriotycznych. Na liście znalazł się cmentarz na Monte Cassino, bo jest “jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej”. Wchodzący na cmentarz widzą napis “Cmentarz odnowiono w 1962 r. staraniem emigracji polskiej”. W 1994 roku były prowadzone kolejne prace renowacyjne. Czyżby należałoby odczekać ponownie 32 lata na kolejny remont? Przedruk artykułu Anny Smolińskiej z portalu Wiadomości24.pl Warto przeczytać : |
| Zmieniony: Piątek, 13 Luty 2009 11:43 |


