|
"Jak długo będziemy się jeszcze tu spotykać i dyskutować o tym, że niszczeje polski cmentarz na Monte Cassino?" - pytała senator Borys Damięcka na dzisiejszym posiedzeniu senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za granicą.
Dziś odbyło się kolejne posiedzenie senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami, którego głównym punktem była kwestia cmentarza na Monte Cassino, jego remontu i przygotowań do obchodów.
Do uroczystych obchodów 65. rocznicy bitwy pozostało 114 dni, a cmentarz jest wciąż w fatalnym stanie. O generalnym remoncie mówi się od ponad roku, a w nekropolii nie rozpoczęto jeszcze żadnych poważniejszych prac. Również w tym roku, pomimo wizyty Papieża, będziemy świadkami jedynie kolejnych “zabiegów kosmetycznych” wokół cmentarza.
Do dnia dzisiejszego nie została wyłoniona firma, która zajmie się remontem! Rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa przewiduje, że firma ta zostanie wybrana w trybie przetargu do końca marca. Jak zapewniał Sekretarz ROPWiM , Andrzej Przewoźnik: “Czasu wystarczy, gdyż dzisiejsze metody pracy są bardziej wydajne. Wiem o czym mówię – stwierdził - bo budowałem wiele cmentarzy w Polsce i zagranicą”.
Dziś, po roku od podjęcia decyzji o remoncie, Przewoźnik oświadczył, że został zamknięty niezbędny etap przygotowania prac remontowych , czyli dokumentacja geodezyjna, która już w tym tygodniu trafi do Włoch. W dalszej części wypowiedzi informuje, że : - W połowie marca zamierzamy wejść na plac robót i rozpocząć prace. Te wszystkie roboty, jakie sobie założyliśmy, wykonamy przed tegorocznymi uroczystościami 65-lecia bitwy. Natomiast na remont generalny trzeba będzie poczekać na lata 2010 i 2011.
Jak będzie wyglądała tegoroczna kosmetyka?
Przede wszystkim zostanie wyremontowany orzeł będący zwieńczeniem cmentarza. Jednak i to jest uzależnione od pisemnej zgody strony włoskiej, której jeszcze nie ma. Oprócz tego, zaplanowano sprzątanie terenu. I tutaj niespodzianka. Zajmie się tym młodzież ze stowarzyszenia Quo vadis Podkarpacie, która oburzona stanem cmentarza, zaoferowała się własnoręcznie umyć nagrobki i odnowić inskrypcje.
Mowa tu o tym samym stowarzyszeniu, które już w zeszłym roku starało się o fundusze na zorganizowanie akcji sprzątania cmentarza. Niestety, nie uzyskało poparcia Rady. W tym roku tak! Sekretarz Rady zezwolił na wykonanie prac porządkowych. Podczas spotkania powiedział :
“Także organizacje pozarządowe chciały brać udział w przygotowaniu cmentarza do obchodów. Do Rady OPWiM zgłosiło się stowarzyszenie Quo Vadis. Rada uzgodniła z nim rodzaj prac, jakimi stowarzyszenie mogłoby się zająć. Nie będzie ich jednak wiele”. Oto co zrobią młodzi wolontariusze. (Pisze o tym Nasz Dziennik. "Stowarzyszenie, z poparciem Senatu, wystąpiło z wnioskiem do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i złożyło ofertę wykonania prac porządkowych. Otrzymało pozwolenie sekretarza Rady, Andrzeja Przewoźnika, na mycie płyt nagrobnych przy użyciu myjki wysokociśnieniowej, oczyszczenie terenu przed cmentarzem, przylegającego do placu centralnego i powyżej ściany oporowej za ołtarzem, wyrównanie drogi dojazdowej do pomnika 3. Dywizji Strzelców Karpackich na wzgórzu 575 oraz przycięcie krzewów w świetle drogi, wymycie tablic inskrypcyjnych i dodatkowe oznakowanie drogi dojazdowej. Prace przy pomniku 4. Pułku Pancernego "Skorpion" mają polegać na oczyszczeniu terenu wokół czołgu z chwastów. Tyle uda się zrealizować przed majowymi obchodami i prywatną wizytą Benedykta XVI na Monte Cassino, planowaną na 24 maja".
Tyle, jeśli chodzi o kosmetykę. Co do samego remontu, sekretarz Rady powiedział: Sposób planowanego remontu został uzgodniony z ekspertami. Wymienione zostaną tylko te płyty, których już nie da się naprawić, gdyż mogłoby to naruszyć wartość historyczną cmentarza. To również przyczyni się do zmniejszenia kosztów. (Początkowo zakładano 3,5 miliona złotych; teraz mówi się o milionie – przyp. autora.) W ramach remontu, Rada chce, by na cmentarzu wzmocnione zostały mury oporowe, fundamenty, a także by poprawiono system odwodnień i drenaży, które zostały nie najlepiej wykonane podczas budowy cmentarza.
W trakcie posiedzenia zebrani mogli również usłyszeć, że winę za zły stan cmentarza ponoszą Włosi, gdyż "zgodnie z Konwencją Genewską, obowiązuje zasada, że każde państwo, na terenie którego znajduje się cmentarz wojenny, zajmuje się jego konserwacją bieżącą. My, Polacy, także zajmujemy się cmentarzami, jakie znajdują się na terenie naszego państwa. Natomiast jeśli chodzi o większe remonty, np. cmentarza na Monte Cassino, to my się nimi tam zajmiemy". Jednak w dalszej części wypowiedzi Andrzej Przewoźnik stwierdza: Duży wpływ na to, jak dziś wygląda cmentarz, miało również to, że przez kilka dziesięcioleci państwo polskie nie zajmowało się tym, a także wieloma innymi polskimi cmentarzami. Dopiero w wolnej Polsce zaczęto to naprawdę robić.
Warto się zastanowić, o czym mowa. Nekropolia na Monte Cassino do dziś pozostaje bez opieki, a Polska wciąż jest jedynym państwem europejskim, z którym Włochy nie mają podpisanej obustronnej umowy o współpracy dotyczącej opieki nad miejscami pamięci narodowej. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że taka umowa już istnieje, jednak wciąż brakuje polskiego podpisu. Co stoi na przeszkodzie?
Czyżby celowo powoływano się na Konwencję Genewską i obarczano winą włoską stronę? Bo z cytowanych oświadczeń wynika jednoznacznie, że Polska nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Miło jest przeczytać w prasie, że to Włosi nie wywiązują się ze swoich obowiązków związanych z ochroną nekropolii i że Senat pomoże Monte Cassino.
A może należałoby napisać, że nasz Senat w końcu zaopiekuje się Monte Cassino? Chociażby, podpisując umowę?
Obecnie trwają prace, polegające na czyszczeniu kamienia. Zajmują się tym Włosi. Ci sami Włosi, którzy według sekretarza, ponoszą część winy za fatalny stan nekropolii. Warto przeczytać: Cmentarz naszych żołnierzy na Monte Cassino jest w fatalnym stanie Jak będą przebiegać prace remontowe na Monte Cassino? Wymieniać nagrobki na Monte Cassino czy nie? Kto robił przekręty na "remontach" cmentarza Monte Cassino? Dlaczego młodzi nie posprzątają na cmentarzu Monte Cassino?
|