|
Przedstawiciele polskiej ambasady we Włoszech zapowiedzieli, że Rada Pamięci Walk i Męczeństwa zobowiązała się do przeprowadzenia w przyszłym roku generalnego remontu zdewastowanego cmentarza wojennego na Monte Cassino. Przez ostatnie 40 lat urzędnicy nieraz opowiadali o remontach, a jednak fatalny stan grobów bohaterskich żołnierzy zbytnio się nie poprawiał. Już w czerwcu 1999 r. Andrzej Przewoźnik, sekretarz odpowiedzialnej za cmentarz Rady Pamięci Walk i Męczeństwa opowiadał podczas obrad senackiej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, że właśnie zakończyły się prace remontowe na Monte Cassino, które trwały dwa lata. Jak oświadczył Przewoźnik, “cmentarz został całkowicie odremontowany, łącznie z wymianą niektórych elementów i tablic. Zostały odremontowane wszystkie pomniki położone wokół cmentarza. To wszystko robiliśmy we współpracy ze środowiskami polskimi w Londynie i we Włoszech.”
Sekretarz Rady nie wspomina o rzekomych pracach remontowych w latach od 1995 do 1998, na sumę przekraczającą 60 tys. euro. Rzekomych, bo choć Italia nie kojarzy się z legalnością, to od czasu do czasu i tu ktoś weryfikuje jak zostały wydane publiczne pieniądze. Jak udało się ustalić dziennikarzom Wiadomości24.pl, włoska policja finansowa (Guardia di Finanza) odkryła przekręt 6 firm, które zostały wyłonione w drodze przetargu do uporządkowanie zieleni, odnowy żelaznych struktur, konstrukcji aluminiowej budki dla dozorców i przebudowy sieci kanalizacyjnej na cmentarzu. Jak wynika z dokumentów, do których dotarliśmy, w 1997 r. firma Peroni Giovanni miała oczyścić kanały kanalizacyjne i uporządkować zieleń. Pobrali za to 1300 euro. W 1995 firma Floricoltura Buratta - wystawiła fakturę na 7300 euro za fikcyjną opiekę nad zielenią, a firma Italbronzi nigdy nie pomalowała metalowych struktur, każąc sobie zapłacić 4300 euro. Największy przekręt był udziałem P.R Restauri 90 Srl, która w 1996 r. wyłudziła 40 tys. euro za rzekome odnowienie sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Kolejne 13,5 tys. euro trafiło na konta firm R.M Infissi Metallici di Mancini Renato i Peroni Giovanni. Fundusze pochodziły z włoskiego Ministerstwa Obrony. Firmy zostały stosownie ukarane.
W piśmie jakie Wiadomości24.pl otrzymały w sierpniu tego roku od Andrzeja Przewoźnika możemy przeczytać, że "remont generalny – pierwszy od kilkudziesięciu lat – został zaplanowany na 2010 rok". Jak to się ma do zapewnień z 1999 roku?
To, co działo się na cmentarzu w 2004 r., przed obchodami 60. rocznicy walk II Korpusu Polskiego na terenie Włoch i bitwy o Monte Cassino, Andrzej Przewoźnik uznał za "przygotowanie do tychże obchodów". Objęły one: "czyszczenie i pokrywanie warstwą ochronną elementów kamiennych cmentarza – krzyży i tablic, poprawienie widoczności napisów inskrypcyjnych na płytach, naprawa kanalizacji do zbierania wody z półkolistego placu, odczyszczenie placu, uporządkowanie terenów zielonych oraz otoczenia grobów, inne prace natury porządkowej." Na prace na dwóch cmentarzach wydane zostało 160 tys. euro. Zatem czy cmentarz na Monte Cassino przechodził remont, czy nie? Trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie przeglądając kolejne wypowiedzi sekretarza Przewoźnika:
4 sierpnia 2006 w liście do senatoraSzymańskiego prace z 2004 roku zostają ujęte jako “generalny remont”: Jeśli chodzi o Monte Cassino, to Rada OPWiM przed kilku laty w porozumieniu z naszym włoskim odpowiednikiem przeprowadzała generalny remont cmentarza i okolicznych pomników, upamiętniających jednostki II Korpusu, biorące udział w bitwie. Problem z Monte Cassino polega na użyciu przy budowie tego cmentarza bardzo nietrwałego włoskiego kamienia. Jednak 18 grudnia 2006 roku, w liście od sekretarza stanu w MSZ, Pawła Kowala do Marszałka Senatu RP, Bogdana Borusewicza, ten sam “remont” z 2004 roku został określony jako ”gruntowna odnowa”: W 2004 roku, dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i Wydziału Konsularnego Ambasady RP, cmentarz na Monte Cassino został gruntownie odnowiony. Wyczyszczono wszystkie groby i udoskonalono system odwadniania. Koszt tych robót przekroczył sumę 60 tys. euro.
Natomiast w 2008 komisja senacka dowiaduje się od pana Przewoźnika, “że cmentarz na Monte Cassino rzeczywiście nie przechodził remontu”.
Kto ponosi winę, że przez 40 lat nie było remontu cmentarza na Monte Cassino?
Opierając się na wypowiedziach Przewoźnika – wszyscy, ale nie Rada. W liście do senatora Szymańskiego Sekretarz Rady tłumaczy, że: […]gros problemów i niedociągnięć, związanych z opieką nad polskimi kwaterami i cmentarzami wojennymi oraz miejscami pamięci narodowej za granicą, wynika z braku odpowiednich uregulowań prawnych w tej sferze oraz instytucji, która mogłaby sprostać tak olbrzymim zadaniom […] Jedyną instytucją, która się tym zajmuje, jest Rada OPWiM, licząca 40 etatów[!]; w zakresie swoich czynności ma również sprawy miejsc pamięci i grobownictwa wojennego w Polsce. Po roku 1990,[…] Rada OPWiM uzyskała - po usilnych staraniach - 10[!] dodatkowych etatów. Innym razem natomiast mówi, że jest brak dokumentacji dotyczącej konstrukcji cmentarza utrudnia przeprowadzenie remontu: [i]“urzędnicy rządu londyńskiego nie zadbali o należyte udokumentowanie budowy cmentarza, nie zachowały się plany i dokumentacja obiektu. Cmentarz położony jest na wzgórzu i nieznane są kanały irygacyjne, odpływy itd., co powoduje, że wzgórze się osuwa[…]
Silnym argumentem był brak umowy polsko-włoskiej o współpracy i opiece nad miejscami pamięci narodowej. Jak oświadczono już w 1999 r., podczas posiedzenia IV Komisji włoskiego ministerstwa obrony - Polska jest jedynym krajem, z którym nie ma podpisanej umowy o współpracy co do opieki nad miejscami pamięci. Umowa do tej pory nie została zawarta.
A może winna jest Polonia, o której Andrzej Przewoźnik mówi tak: […] dbałość o polskie cmentarze wojenne na terenie Włoch jest bardzo utrudniona ze względu na klimat, kłopoty z utrzymaniem zieleni oraz fakt, że Polonia nie zajmuje się naszymi miejscami pamięci w wystarczającym stopniu. To spowodowało, że ROPWiM stale wynajmuje miejscowych robotników do opieki nad wszystkimi polskimi cmentarzami wojennymi […]
Co więcej, to Polonia nie dba o cmentarz i to Polonusi go brudzą, stawiając znicze na grobach. Andrzej Przewoźnik mówi: “Oczywiście przeprowadzimy remont, ale płyty nagrobne po paru latach będą ponownie ciemne. Ludzie odwiedzający cmentarz niszczą je, stawiając np. znicze”.
We Włoszech spoczywa 4,5 tysiąca polskich żołnierzy. Dotąd zdani byli na skuteczne działania Włochów. Tak jak w Loreto, gdzie tamtejszy polski cmentarz gruntownie odnowiła włoska firma Merloni. W 2004 roku zlitowała się nad stanem cmentarza; wyglądał dramatycznie. Rozpadał się mur, nie było widać bramy a groby 1080 żołnierzy przy każdym deszczu były zalane wodą. Firma zburzyła i postawiła od nowa mur okalający nekropolię, zbudowała nową kanalizację i odrestaurowała główną bramę z marmurowym łukiem. Koszt - 150 tys. euro. O 10 tys. euro mniej niż wydano w 2004 na tak zwane “prace dostosowujące cmentarze do planowanych uroczystości”… Rodzi się kilka pytań. Czy obiecany remont będzie prawdziwym remontem czy tylko kolejną "kosmetyką" przed 65. rocznicą? Po drugie - wiele kwestii prawnych (m.in. umowa o współpracy) nie zostało unormowanych, a jednak mimo tego zapowiada się kapitalny remont. Oznacza to, że kwestie te nie stoją na przeszkodzie, dlaczego więc nie przeprowadzono remontu wcześniej? I na koniec - czy po zakończeniu remontu cmentarz będzie w końcu objęty stałą opieką czy też pozostawiony "niewdzięcznej" włoskiej Polonii?
*** Korespondencję z Sekretarzem Rady, Andrzejem Przewoźnikiem prowadziła Ewelina Zakrzewska. Warto przeczytać : Cmentarz naszych żołnierzy na Monte Cassino jest w fatalnym stanie Jak będą przebiegać prace remontowe na Monte Cassino? Do obchodów bitwy pod Monte Cassino pozostało 114 dni... Wymieniać nagrobki na Monte Cassino czy nie? Dlaczego młodzi nie posprzątają na cmentarzu Monte Cassino?
|