Obecny na stronie
Naszą witrynę przegląda teraz 3 gościStatystyki
Użytkowników : 1Pozycje : 217
Zasoby : 1
Odsłon : 420646
Archive
| Kulisy remontu na Monte Cassino. Cz. 4 |
| Wpisany przez Krzysztof Piotrowski |
| Wtorek, 01 Marzec 2011 13:50 |
|
Kosmetyka odświeżająca wykonywana dotychczas cyklicznie przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa według stałego szablonu bardzo szybko odsłania nieprawidłowości w prowadzeniu prac jakoby konserwacyjno-remontowych i wyraźnie wskazuje na marnotrawienie znacznych kwot pochodzących ze środków publicznych płynących od polskiego podatnika. Człowiek z trawertynu Jak właściwie sekretarz Przewoźnik wytłumaczy dotychczasowe pośpieszne oczyszczenie trawertynu (w etapie prac wykonanych w ostatniej chwili przed uroczystościami 65. rocznicy bitwy o Monte Cassino), pozostawiając ponownie odsłonięte na działanie warunków atmosferycznych naturalne szczeliny (kawerny) w trawertynie, które stają się w szybkim czasie siedliskiem kolonii organizmów biologicznych kumulujących wilgoć, a przez to rozwijających warstwy grzybiczne niszczące zwartość wapienia. W praktyce, powierzchnia trawertynu, aby uzyskać powłokę chroniącą przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi powinna być zabezpieczona przez wypełnienie naturalnych szczelin (kawern) odpowiednimi substancjami mineralnymi lub żywicznymi, a dopiero później pokryta preparatem hydrofobizującym. Ważne przy tym jest, aby cykl hydrofobizacji przeprowadzać średnio co kilka lat, ponieważ ze względu na zawarte w atmosferze składniki chemiczne powłoka zabezpieczająca ulega degradacji. Oczywiście, przed wykonaniem tego ostatniego etapu należy wcześniej odtworzyć wszystkie inskrypcje odpowiednio dobraną warstwą malarską. Taka jest właśnie cała tajemnica zabezpieczenia trawertynu ukrywana przez sekretarza Przewoźnika przed senatorami wobec dotychczasowych nieodpowiedzialnych planów unicestwienia oryginalności układu Cmentarza na Monte Cassino i jego historyczno-zabytkowego waloru. Atrapy dla Narodu… za Narodu miliony Jeżeli sekretarz Przewoźnik w całej swej mądrości był na tyle pomysłowy, aby zadeklarować wyjątkowo kosztowny plan wymiany zabytkowych płyt nagrobnych i krzyży, to dlaczego jednocześnie nie zaproponował wymiany wszystkich pozostałych elementów cmentarza, które przecież składają się dokładnie z tej samej jakości kamienia? Czyżby szykował kolejną niespodziankę dla Narodu Polskiego za następnych kilka lat po udanym przeforsowaniu swojego pierwszego planu? Na koniec pozostałby dla nas, zamiast zabytkowego Cmentarza Wojennego na Monte Cassino cmentarz atrap sekretarza Przewoźnika nie mający wiele wspólnego z pierwotnym dziełem twórców. Wobec powyższego przypominam ponownie o konieczności sprawdzenia - kim są eksperci sekretarza Przewoźnika i na podstawie czyich (rzekomych) badań Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ustala zakres i metody prowadzenia prac konserwacyjnych i remontowych? Sekretarz Przewoźnik musi odpowiedzieć za zdeklarowane planowanie zniszczenia zabytkowego cmentarza wojennego, a zarazem dziedzictwa Narodu Polskiego!!! Dodatkowo powinien odpowiedzieć za planowanie zniszczenia zabytkowego obiektu na terenie Włoch. Tego rodzaju deklaracje nie mogą pozostać bez konsekwencji. Czy urzędnik podlegający gestii Premiera RP i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego może niszczyć dziedzictwo Narodu Polskiego?!? Zatrzymanie zbrodni… Sposób na ciągłe ograbianie podatnika… Polski podatnik ma widocznie zapłacić słono kilka razy za wykonanie powtarzanych czynności oraz za prace wykonane wcześniej przez stronę włoską w ramach budżetu włoskiego Ministerstwa Obrony. Sekretarz Przewoźnik do chwili obecnej ukrywa przed senatorami wiedzę o zakresie robót wykonanych przez stronę włoską od końca 2008 r. do marca 2009 roku. Unikał tego również w momencie wypowiadania planu i zakresu robót na 25. posiedzeniu Senackiej Komisji Emigracji Łączności z Polakami za Granicą oraz na 43. posiedzeniu, które odbyło się 30 czerwca 2009 r. po ukończeniu pierwszego etapu prac. Oto kolejny przykład wypowiedzi o wyraźnym kontekście złożonej na 43. posiedzeniu Komisji Senackiej - (cyt.): „Nie ukrywam, że zgodnie z tym, co było mówione na poprzednich posiedzeniach komisji, przygotowuję – mam nadzieję, że to będzie szybko, najdalej w przyszłym tygodniu – wystąpienie do pana ministra Zdrojewskiego o możliwość wydzielenia środków na kontynuację tych prac. Daj Boże, żeby się udało. Chcielibyśmy je kontynuować z dwóch powodów. Po pierwsze, w wyniku procedury, którą prowadziliśmy, mającej na celu wyłonienie firmy, wyłoniliśmy naprawdę niezłą firmę”(…). Druga sprawa to jest na pewno kwestia tego, że oni już sobie przetarli, można powiedzieć, drogę, jeżeli chodzi o kontakty z władzami lokalnymi”. Wobec zaś nieodpowiedzialnych posunięć konserwacyjno-remontowych i zapobiegnięciu im w przyszłości konieczne jest ustalenie ścisłego nadzoru konserwatora zabytków, wyspecjalizowanego w zabezpieczeniu rzeźb kamiennych nad podejmowanymi przez ROPWiM pracami, gdyż pomysłowość sekretarza Przewoźnika prowadzi nas do ewidentnego niszczenia dziedzictwa Narodu naszego. Konkludując podkreślmy – Jakiekolwiek próby wymiany oryginalnego materiału kamiennego, a w tym przypadku zabytkowych elementów Cmentarza Wojennego na Monte Cassino oznaczają wprowadzenie zupełnie nowego znaczenia historycznego i unicestwienie wspaniałego dzieła żołnierzy generała Władysława Andersa, którzy na przestrzeni 1944 i 1945 roku wznieśli montecassińską nekropolię. Tym samym depcze się prawa ówczesnych twórców i wykonawców cmentarza o wielkim dla historii Polski znaczeniu. Krzysztof Piotrowski
Źródło: „Nasz Świat” – dwutygodnik dla Polaków we Włoszech nr 2 (16-31 stycznia)/2010 www.naszswiat.net |
| Zmieniony: Czwartek, 31 Marzec 2011 08:45 |

Rzym, 16 stycznia 2010 - Przeprowadzenie „pierwszego etapu prac remontowych”, jak określa szumnie sekretarz Andrzej Przewoźnik ten przedział działań w remoncie generalnym Cmentarza Wojennego na Monte Cassino, to zwykła farsa nie mająca wiele wspólnego z właściwym pod względem kolejności prowadzeniem prac konserwatorskich. 

