|
Powrót niepamięci Upływający od uroczystości 65. Rocznicy bitwy o Monte Cassino miesiąc ukazał po raz kolejny powrót wcześniejszego nieładu i braku stałej opieki konserwatorskiej na polskim cmentarzu wojennym na Monte Cassino.
Nie musieliśmy, więc długo czekać, aby ukazać ponownie rzeczywisty i przewidywalny mechanizm działań odpowiedzialnego w tej kwestii urzędu, kierowanego przez sekretarza Andrzeja Przewoźnika.
Oczywistym powodem powracającego z lat poprzednich stanu rzeczy, tj. dopuszczenia do zupełnych zaniedbań i braku stałej opieki konserwacyjno-remontowej, jest w dalszym ciągu odwlekanie w czasie zawarcia umowy bilateralnej pomiędzy Polską a Włochami. Wielokrotne i długoletnie zapowiedzi kierującego Radą Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa o bliskości zawarcia tego zasadniczego dla opieki nad miejscami pamięci narodowej na terenie Włoch porozumienia nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Warto zastanowić się i zadać pytanie zawiadującemu ROPWiM, a odpowiedzialnemu w tej kwestii sekretarzowi Przewoźnikowi – co konkretnie stoi na przeszkodzie w zawarciu umowy pomiędzy obydwu krajami przez tak długi okres czasu, a pokrywający się z kilkunastoletnim sprawowaniem przez niego urzędu?
Przypomnijmy, o czym informował generał Barbato, że wszystkie podobnej treści umowy zawierane z innymi państwami odbywały się w zwykłych terminach administracyjnych. Jeszcze nie tak dawno, 18 marca br., podczas Zjazdu Związku Polaków we Włoszech, odbywającego się w Rzymie, Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP, Jerzy Adamczyk, informował zaproszonych przedstawicieli organizacji polonijnych, iż sekretarz ROPWiM obiecuje zawarcie umowy pomiędzy Polską a Włochami jeszcze przed uroczystościami 65. rocznicy bitwy o Monte Cassino.
Tymczasem upłynęły kolejne 3 miesiące i pomimo niezmiennego zainteresowania wykazywanego przez stronę włoską od 1999 roku, a konkretnie przez odpowiedzialny na tym polu Urząd ds. Pamięci Poległych na Wojnie (Commissariato Generale per le Onoranze ai Caduti in Guerra) zawiadowany przez gen. Vittorio Barbato z miejscowego Ministerstwa Obrony, do zawarcia umowy w sprawie opieki nad polskimi nekropoliami nie doszło.
Wydaje się, że urząd kierowany przez sekretarza Przewoźnika czyni to celowo, dziwnie przedłużając w czasie, gdyż pomimo długich negocjacji oraz przygotowania wymaganych, dokładnych i dwustronnych tłumaczeń, w Warszawie bez wcześniejszych uzgodnień dopisano niespodziewanie do tekstu umowy kwestie dotyczące sprawowania opieki nad czterema pomnikami pozostawionymi przez żołnierzy gen. Andersa w kompleksie górskim Monte Cassino, tj. Pomnika 3. Dywizji Strzelców Karpackich, Pomnika 5. Kresowej Dywizji Piechoty, Pomnika 4. Pułku Pancernego „Skorpion” i Pułku 6. Pancernego „Dzieci Lwowskich” w Piedimonte S. Germano. Jest to wielce zastanawiające, gdyż urzędnicy ROPWiM doskonale wiedzą, iż kwestia sprawowania opieki ww. pomników nie pozostaje w gestii urzędu kierowanego przez gen. Barbato, obejmującego zgodnie z zadaniami wszystkie nekropolie na terenie Włoch (w tym cztery polskie cmentarze wojenne w Casamassima, na Monte Cassino, w Loreto i w Bolonii) oraz włoskie cmentarze wojenne poza granicami Italii.
Zgodnie z zapisami prawnymi za dotychczasową opiekę nad pomnikami znajdującymi się w masywie górskim Monte Cassino odpowiedzialnymi pozostają: ROPWiM w porozumieniu z właścicielami gruntu (w tym wypadku władzami kościelnymi, tj. opactwa benedyktyńskiego na Monte Cassino) i miejscowym konserwatorem zabytków. Mamy więc tutaj do czynienia z próbą wymuszenia przez ROPWiM zmiany w dotychczasowych porozumieniach, które nie mogą być podjęte przez Urząd ds. Pamięci Poległych na Wojnie przy włoskim Ministerstwie Obrony, gdyż nie leżą w jego kompetencjach, a tym samym nie są zgodne z zapisami prawa.
Umowa bilateralna jest fundamentalnym porozumieniem prawnym, wyznaczającym wspólny zakres zadań i umożliwia sprawowanie kontroli nad przelewem środków publicznych. Warto więc zadać tutaj pytanie – czy odsuwanie w czasie przez stronę polską zwarcia umowy pomiędzy naszymi krajami nie jest celowe i ma w perspektywie utrudnić sprawowanie kontroli nad przepływem środków finansowych pomiędzy Warszawą i Rzymem? W tym przypadku nasuwa się ewidentna odpowiedź.
Przypomnijmy, że kwota przewidzianych środków na remont montecassińskiego cmentarza na przestrzeni bieżącego i przyszłego roku może sięgnąć 3.5 mln złotych, a jeszcze do końca tego roku ROPWiM planuje wydatki sięgające 1 mln złotych. Jak dowiedziała się redakcja „Naszego Świata” Urząd ds. Pamięci Poległych na Wojnie przy włoskim Ministerstwie Obrony wyraża gotowość, po uprzednim skierowaniu oficjalnego zapytania przez wybrany organ polskiej administracji centralnej, do przedstawienia kompletnej dokumentacji dotyczącej dotychczasowego, wieloletniego finansowania prac konserwatorsko-remontowych związanych z utrzymywaniem polskich miejsc pamięci na terenie Italii. Warto podkreślić, że wgląd do tej dokumentacji pozwoliłby na dokonanie dokładnej kontroli i konfrontacji rzeczywistego, dotychczasowego przepływu środków finansowych pomiędzy Warszawą i Rzymem.
Krzysztof Piotrowski
Danuta Wojtaszczyk
|