Pomnik 3DSK
Wpisany przez Administrator   
Sobota, 07 Luty 2009 11:40

Na uroczystość w dniu 18 lipca 1945 r. przybyli żołnierze wszystkich oddziałów 3 Dywizji Strzelców Karpackich, przedstawiciele duchowieństwa z opatem klasztoru Monte Cassino bpem Gregorio Diamare, reprezentanci wojsk sojuszniczych oraz koledzy bratnich dywizji. Prócz weteranów bitwy udział wzięli młodzi żołnierze, dla których zmagania te były tylko czczoną tradycją dywizyjną. Na wzgórzu "593", zdobywanym wielokrotnie zarówno przez Amerykanów ze 135 pułku z 34 Dywizji, jak słynny pułk Royal Sussex czy indyjski Rajputana Rifles, powstał 23 metrowy pomnik obelisk 3 DSK, tej która zajęła wzgórze i zdobyła klasztor.

Kolumnę zaprojektował i budową pomnika kierował kpt. inz. Tadeusz Zandffos, wykonali go zas karpaccy saperzy i pionierzy. Obelisk z szarego włoskiego trawertynu góruje nad wzgórzem. Na nim odlany z brazu orzeł, poniżej świerk - oznaka dywizji. Skromny napis wykuty w czterech językach uzupełnia symbole.

ZA WOLNOŚĆ NASZĄ I WASZĄ MY ŻOŁNIERZE POLSCY ODDALIŚMY BOGU DUCHA ZIEMI WŁOSKIEJ CIAŁO A SERCE POLSCE

Obelisk wzniesiono na kamiennej platformie. Frontowa jej scianą ozdobiona została płytami z nazwiskami karpatczyków poległych w kampanii włoskiej, boczna  -  płytą z plastyczna mapą terenów bitwy o Cassino.

Po mszy św. odprawionej przez dziekana korpusu ks. Włodzimierza Cieńskiego, głos zabrał ks. Józef Joniec, kapelan Dywizji. W kazaniu poruszył najwyższe wartości dla których ginęli żołnierze w marszu ku Polsce. Uczestnik tych uroczystości Gustaw Herling-Grudziński tak  pisał w Orle Białym.

Żołnierze weterani pochylili na polu swej chwały odkryte głowy przed skromnym ołtarzem, prosząc o żywy kształt dla swych marzeń i o zwykły szacunek dla swego żołnierskiego trudu. Kto tego nie widział i nie odczuł nie zrozumie nigdy, jak straszna przepaść dzieli ich i dzielić będzie od sfory wojażujących po świecie kupczyków dyplomatycznych. Żołnierze ci - powiedział w swym przemówieniu dowódca Karpackiej gen. Duch - szli do szturmów właśnie po uchwałach teherańskich, które tak głęboko zraniły nam serca - ale każdy z nas wiedział wówczas, że właśnie wtedy, gdy było nam tak ciężko - trzeba było, żeby Polska szła nadal z rozwiniętymi sztandarami walki o wolność i trzeba było, żeby cały świat o tym wiedział, że Polska i jej zołnierze pomimo nadludzkich cierpień wierzą, że w końcowym rachunku tej wojny zatriumfuje ostatecznie sprawiedliwość zwyciężą idee, o które walczy ludzkość od wieków: o równe prawa do życia narodów wielkich i mniejszych, o równe prawa do Wolności i Niepodległości, o równe prawa do pracy i szczęścia osobistego.

Polegli w bitwie o Monte Cassino - oświadczył za wszystkich gen. Anders - umierali za wizję Polski takiej, jaka nosi w sercu każdy Polak, Polski z Poznaniem, Krakowem, Katowicami, Warszawą, Wilnem i Lwowem. Polski niezależnej od przemijających koniunktur politycznych. 

W pewnej chwili stała się rzecz, której nie zapomni nikt z uczestników tych walk. U stóp pomnika wmurowana jest tablica z wyrytymi nazwiskami żołnierzy dywizji Karpackiej, poległych na froncie włoskim. Przed nią stanął gen. Freyberg, dowódca Nowozelandczyków, bohaterski obrońca Krety, jeden z niewielu żyjących kawalerów Victoria Cross i długo w milczeniu ją salutował. Wzruszenie , jakie mnie ogarnęło, gdy patrzyłem na tego żołnierza dowódcę, było najgłębszą wiarą, że wspólnota międzynarodowej walki o świętą wolność przetrwa zabiegi międzynarodowych targów o święty spokój.

Do wstęgi podszedł gen. Władysław Anders - powoli opadły biało-czerwone taśmy - kolejno podchodziły delegacje oddziałów składając wieńce. Był również wieniec od dowódcy 8 Armii  gen. MacCreery. W tym samym czasie nastapiło wmurowanie aktu erekcyjnego w fumdament pomnika - sporządzono go w archaicznej polszczyźnie. W tekście  zawarte są słowa :

 Pragnąc iżby na mieyscu bataliey widomy znak pokoleniom ogłaszał o onych co tu, krwie serdecznej nie skąpiąc, żywot dla Polski położyli, żołnierze Dywizji Strzelców Karpackich propozycyą od  dowódcy iey generała Ducha podiąwszy, sumptem swoim na wzgórzu 593, które w potrzebie montekasyńskiej kluczową pozycyą było i przy którego szturmowaniu najwięcej krwie się wylało - monumentem na uczczenie swoich towarzyszów broni, poległych zarówno tu i na innych placach bitew w Italiey, erygować kazali. - Niechay ze szczytu strażuje wieczyście nad mogiłami żołnierzów, co Oyczyźnie wierni, w dalekim i ciężkim do Niej pochodzie przez obce lądy i morza, ziemi italskiey - ciało, Bogu Ducha, zasię Polsce - serca oddali.

Uroczystość dobiegała końca, w dali widniał skromny krzyż 5 Kresowej Dywizji Piechoty, poniżej wzgórza dobiegały końca prace przy budowie cmentarza. Tylko pustka i cisza ogarnęła starych żołnierzy, którzy czuli się dziwnie nieswojo tu, na obczyźnie, na polskim cmentarzu.

 

pomnik 3DSK
 pomnik_3DSK

Zdjęcie z lewej: Widok Pomnika 3 DSK z pod skalnego nawisu wzgórza 593. Zdjęcie po prawej: Grupa budowniczych pod monumentem

 

pomnik 3DSK_budowa
pomnik 3DSK budowa

                                                                           18 lipca 1945r, dzień odsłonięcia pomnika 3DSK

 

 pomnik 3DSK_odsłonięcie

                                                            Gen. Władysław Anders wraz z gen. Freybergiem salutują pomnik

 

pomnik 3DSK odsłonięcie
 border=

                                       Pomnik w dniu 2.IX.1945 , w dzień po uroczystym otwarciu cmentarza na Monte Cassino